I stało się – miałem przyjemność osobiście uczestniczyć w warsztatach prowadzonych przez Takashi Amano. To było moje marzenie. Ale w najśmielszych snach nie przypuszczałem,że dane mi będzie jeść z mistrzem kolacje. Ale po kolei………
Jakiś czas temu nasz kolega Adam dostał informacje o wizycie Amano w Rzymie. Dzięki jego uprzejmości moje marzenia mogły się zrealizować. Polska delegacja wyruszyła w składzie Adam,Marian,Tomasz i Ja . Czekała nas długa podróż,lecz każdy był w doskonałych nastrojach wiedząc co nas czeka. Jak to zawsze na takich wyprawach bywa nie może się odbyć bez niespodzianek i kilkadziesiąt kilometrów za Wiedniem nawalił nam samochód. Oszczędzę wam opowieści o nastrojach jakie panowały w tamtym momencie i zaznaczę tylko ,że dzięki chłopakom po dwugodzinnym przymusowym postojem ruszamy w dalszą trasę. Oczywiście nie zabrakło również klasycznej przygody jaką jest zgubienie trasy i po około 1800 km i 24 godzinach jazdy dotarliśmy do Latiny -celu naszej podróży. Hotel umiejscowiony był nad samym morzem więc po odpoczynku ruszamy na podbój miejscowej plaży.
Dni do warsztatów spędzamy na hotelowej plaży oraz u naszego znajomego Mariusza
Mariusz jest właścicielem firmy FANTAIL (www.fantail.it/ ) ,która zajmuje się hodowlą ryb żyworodnych oraz klejeniem zbiorników najwyższej jakośći. Nie muszę dodawać,że hodowla ta oraz klejone przez Mariusza baniaki są na najwyższym światowym poziomie!!.
Nadszedł upragniony dzień!Dzień warsztatów
Warsztaty odbywały się w Japońskim Centrum Kultury w Rzymie. Na spotkanie z mistrzem przybyła masa osób najwięcej z Włoch,ale również Czech,Japonii oraz oczywiście z Polski.
Pierwsza część warsztatów miała charakter teoretyczny. Pan Amano przedstawił filozofię tworzenia zbiorników Ryuboku oraz iwagumi,oraz opowiedział o swoich wyprawach nad Amazonie. Druga część praktyczna to pokaz zakładania kompozycji ryuboku .Ta część cieszyła się największym zainteresowaniem gdyż można było z bardzo bliska przyjrzeć się wszystkich czynności jakie wykonuje mistrz przy zakładaniu akwarium. Po kilku godzinach część oficjalna zakończyła się i wszyscy słuchacze warsztatów rozeszła się do domów. W międzyczasie nasza delegacja wręczyła panu Amano na pamiątkę Polski Atlas Lasów z pięknymi wycinkami naszej natury. Nas czekały dalsze przygody! Udaliśmy się z kilkunasto osobową delegacją do Cafe Art na kolacje z T.Amano. Kolacja zaowocowała pewnymi kontaktami,a i możliwość zobaczenia Takasi Amano zadowolonego z polskich masażystów była bezcenna. Po kolacji jeszcze długo dyskutowaliśmy o przeżyciach tamtego dnia i dopiero nad ranem położyliśmy się do łóżek. Kolejne dni po spotkaniu to już nie to samo ciśnienie .Odwiedzliśmy kilka włoskich sklepów akwarystycznych ,pozwiedzaliśmy okoliczne miejscowości i nadszedł dzień powrotu. Bardzo serdecznie pożegnaliśmy się z Mariuszem i jego rodziną (podziękowania za szybką reakcję po zerwaniu windy ;) ) i wyruszyliśmy w drogę powrotną. Podczas powrotu zahaczyliśmy jeszcze o Wenecje i po kilku godzinach zwiedzania oraz kolacji wyruszyliśmy w stronę Austrii,Czech i Polski……….Powrót skrócił się do 20 godzin i w Niedzielny poranek dojechaliśmy do domu.
Podróż niesamowita a i warsztaty bardzo cenne i pouczające. Chciałem serdecznie podziękować Marianowi,Tomkowi,Adamowi,Mariuszowi z rodziną za wspaniałą podróż życia. Ta wycieczka odmieniła moje podejście do akwarystyki i zmieniła cele do jakich będę starał się dążyć.

P.s 
O Japonii czas zacząć myśleć……………………….. ;)