W ostatnim czasie zrobiłem sobie akwarystyczny rachunek sumienia.Przeanalizowałem swoje ostatnie prace oraz trendy akwarystyczne na świecie.Mimo,że nie wiemy jeszcze jak wyglądają prace tegorocznej czołówki z IAPLC ,ale mogę się domyślać że poziom znowu mocno poszybował w górę.Miałem również okazje poznać ostatnimi czasy wiele osobistości polskiej akwarystyki roślinnej a i przy okazji tegorocznego zlotu „rośliniarzy” we Wrocławiu nadarzy się okazja poznać Artura Frankowskiego jak i Szymona Fiedorowicza-dwóch najwyżej sklasyfikowanych Polaków w tegorocznej edycji konkursu.Pojawi się również Norbert Sabat -a więc mój „idol z dzieciństwa” ;) Wszystkie te wydarzenia zreflektowały mnie i po przemyśleniach postanowiłem wreszcie porządnie skupić się na aranżacjach.Po rozmowach z Radkiem Baszakiem okazało się że moje podejście do hardscapu jak i pózniejszej opieki nad zbiornikiem jest mało poważne.Zazwyczaj cały etap planowania,aranżowania i finiszu zbiornika trwał kilka godzin,gdy tym czasem najlepsi akwaryści sam etap planowania określają na kilkanaście dni,a nawet tygodni!! Ostatnia praca Radka Baszaka to mozolna kilkumiesięczna praca,a samo zdjęcie finalne zbiornika to kilkanaście sesji i tysiące zdjęć ,z których „dobrych” kwalfikuje się 2-3 sztuki. Ze strony Radka mam obiecaną sesję fotografoczną z prawdziwego zdarzenia a więc i sam hardscape musi być największych lotów.Podjąłem się czegoś,czego nigdy się nie odważyłem.Postanowiłem postawić w 360 litrowym szkle pierwsze w swoim życiu iwagumi (nie licząc treningowego pod okiem Adama Paszczeli :) .Natchnieniem do kompozycji są godziny spędzone nad AquaJournalem,Suikei oraz publikacjach pana Amano (Nature Aquarium World).Obecnie jestem na etapie „suchego” układania kompozycji.Co dziennie dostrzegam coraz to nowe wady i zabawa zaczyna się od nowa :) Nie przypuszczałem że układanie kamieni może sprawić taką frajdę .Do przeniesienia „suchej kompozycji” do szkła jeszcze daleka droga.Na dzisiaj wiem,że będzie to klasyczne iwagumi z „nudnym zielskiem” pokroju vivipara,tenelus i acicularis. Mam cichą nadzieje,że po 12-tym września będę miał nowe pomysły,które będę mógł zastosować u siebie w zbiorniku.W końcu poprzeczkę zawiesiłem sobie wysoko ;) 

Oto kilka fotek materiału